Wydarzenia Halsowanie U Bezana Żaglokultura Żaglopodróże Sylwetki
Debiuty Korespondenci Galeria Pogoria Linki Home

 

 

 

Wycieczka do Gibraltaru

czyli jak historia wplata się w nasze codzienne życie

 

Podróże po świecie zawsze niosą ze sobą wiele wrażeń i są chętnie opisywane w internecie. Odwiedzanie znanych i popularnych miejsc i podziwianie pięknych widoków dzięki tanim liniom lotniczym stało się łatwe i przyjemne. Cyfrowa fotografia ułatwiła publikowanie zdjęć w sieci, głównie na popularnych portalach społecznościowych. Co zatem nowego możemy zaproponować my? Czym można jeszcze zaskoczyć czy zadziwić internautów?

 

Chcemy zaproponować Wam wirtualny udział w przygotowaniach do samej wyprawy. Przedstawimy cele naszej wycieczki i pokażemy jak się najlepiej do takich zadań przygotować. Mamy nadzieję, że pomoże to Wam w przyszłości zaplanować własną wycieczkę i uatrakcyjnić ją.

O wycieczce na Gibraltar pomyśleliśmy w chwili, kiedy poznaliśmy historię katastrofy gibraltarskiej w której w roku 1943 zginął gen. Sikorski. Po wizycie w Instytucie Polskim i Muzeum gen. Sikorskiego w Londynie nasza pragnienie jeszcze wzmogło się. Miło byłoby móc stanąć w miejscu, gdzie w dniu 4 lipca 1943 startował Liberator B24 z polską delegacją na pokładzie i złożyć kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym to wydarzenie. Pewnie ktoś zapyta – a po co? Z jakiej to przyczyny w miejscu tak miłym jak Gibraltar – ciepłe Morze Śródziemne, plaża i słoneczko – wysilać się na wyszukiwanie jakiś pomników i tablic pamiątkowych? Może dlatego że właśnie 4 lipca 1943 historia nakreśliła nasze życie. Nie wiemy jak potoczyłoby się nasze życie gdyby gen. Sikorski żył do końca wojny i po jej zakończeniu. Nie wiemy jak wyglądałaby powojenna Europa i jakie miejsce w niej zajmowaliby Polacy. Wiemy jednak że właśnie na Gibraltarze zginął człowiek, który wtedy mógł wszystko poukładać inaczej.

 

Jakie były prawdziwe przyczyny śmierci gen. Sikorskiego nie będziemy wiedzieli jeszcze przez długie lata przez które odpowiednie służby będą trzymały w tajemnicy dokumenty, mogące wszystko wyjaśnić. Dlatego też nie jest naszym zamiarem udowadnianie jakiś teorii czy obstawanie przy którymś z założeń historyków i badaczy. Celem naszej wycieczki jest zaproponowanie naszym rodakom obejrzenia półwyspu z innej strony, niejako od wewnątrz czyli nie tylko to co widać gołym okiem, po wierzchu ale i wewnątrz jej budynków i pamięci.

Nie można oczywiście wybrać się na taką wycieczkę bez wcześniejszego przygotowania. Warto więc przejrzeć biblioteczkę i sprawdzić czy nie znajduje się tam jakaś ciekawa pozycja. Oczywiście trzeba koniecznie poszperać w Internecie, ale nie tylko aby zobaczyć zdjęcia czy poszukać planu czy mapy. Warto zajrzeć do sklepów internetowych i poszukać książek i filmów związanych z danym miejscem. Bezan przeczytał taką ilość książek o śmierci gen. Sikorskiego że chyba już się pogubił w teoriach spiskowych. Może nie koniecznie wszyscy muszą przebrnąć przez zawiłe losy kuriera Gralewskiego przedstawione w książkach Tadeusza Kisielewskiego Zamach i Zabójcy, warto jednak zapoznać się z różnymi krótszymi pozycjami czy artykułami dostępnymi w sieci. Ważne jest aby zdać sobie sprawę z tego, że raczej porażką zakończą się próby udowadniania którejś z hipotez i po prostu zapoznać się z nimi bez zbędnych emocji. Wyświetlany w kinach i w TVN w ubiegłym roku film Generał oraz przygotowany do tego filmu dokumentalny obraz wyjaśniający pewne okoliczności bardzo dobrze nadaje się na domowy, wieczorny seans filmowy z gorącą herbatką i ciasteczkiem. Film ogląda się przyjemnie i łatwo można poznać niektóre fakty oraz zaobserwować miejsca, w których akcja się toczy. W czasie wycieczki można pójść śladami filmu i zobaczyć np. pałac gubernatora czy sam pas startowy i jego zdradliwy koniec. Takie przygotowanie ma jeszcze jedną zaletę. Mając jako motywacje wizję ciekawego wyjazdu chętniej poznajemy historię własnego kraju oraz przywołujemy te tematy w rozmowach z przyjaciółmi czym czasem możemy kogoś zainteresować tematem, który do tej pory był im nie znany. Tak to z ust do ust przenosi się pasja czytania książek i poszukiwania historii.

 

I tak przeszukując informacje na temat Gibraltaru znalazłam się na stronach poświęconych bitwie pod Trafalgarem. Bitwa toczyła się w bliskim sąsiedztwie półwyspu i wiele pamiątek i miejsc związanych jest z tą odleglejszą w czasie historią. Na półwyspie znajduje się bardzo ciekawy Cmentarz Trafalgarski .

 

W jednej z wypraw po Anglii odwiedziliśmy Dover, które bardzo przypomina sam Gibraltar zwłaszcza pod względem militarnego wykorzystania skały. W Dover na klifach postawiono już za czasów rzymskich latarnię morską a w późniejszych wiekach wybudowano tu warownię. W tym samym czasie jak powstawała budowla drążono w skale tunele, które w czasie WWII wykorzystywano wielokrotnie. Podobnie Anglicy postąpili ze skała (zwaną The Rock) w Gibraltarze. Wydrążyli tunele i zagospodarowali je tak aby służyły armii. Przed wycieczką do Gibraltaru ciekawym doświadczeniem może być wcześniejsza wizyta w Dover gdzie można zapoznać się z podobną koncepcją militarną.

 

Taka swoista podróż w czasie ma jeszcze inne zalety. Wraz z rozwijającą się u nas wiedzą na temat historii pojawia się też świadomość jak wiele jeszcze tajemnic czeka na odkrycie i zaczynamy poszukiwać coraz to nowych inspiracji poprzez historię do geografii i odwrotnie.

 

Geograficznie podchodząc do wycieczki na Gibraltar nie można nie zauważyć jak ciekawie jest to miejsce usytuowane. To prawie skraj Europy, malutki przylepek a już można z niego dostrzec brzegi Afryki. Takie położenie wpływa z pewnością na roślinność i ekosystem. Jednocześnie i zwierzęta zamieszkujące ten teren muszą być interesujące. W internecie widziałam mnóstwo zdjęć małp spacerujących po chodnikach, towarzyszące turystom warto się temu przyjrzeć z bliska.

 

I tak właśnie podróżuje się wirtualnie po miejscu, które dopiero odkryje przed nami swoje skarby. Jedno jest jednak pewne – bez względu jaki cel przyświeca podróżnikom trzeba nabrać dystansu do wszelkich zbieżnych czy też nie teorii i poglądów. W czasie przygotowań nie wyrabiajmy sobie żadnych opinii czy nie negujmy którejś z teorii postawionej przez historyków. Oni spędzają lata na poszukiwaniu informacji i dociekaniu faktów. Nam na pewno się to nie uda a upierając się przy takim czy innym stanowisku zawężamy sobie horyzonty. Trzeba wiedzieć co i jak ale po dziesiątkach lat jakie minęły od wielu wydarzeń nie rozwiążemy zagadki kilka minut.

 

Naszym cele wizyty na Gibraltarze jest po prostu poznanie miejsca, w którym zdarzyło się coś ważnego, coś co wpłynęło na losy ludzi a owiane nutką tajemnicy dostarcza jeszcze większych emocji i wrażeń.

 

Gibraltar
pdf (4MB)

Oficjalna broszura dla turystów

stat4u