
Agnieszka „Bramreja” Mazur
Londyn, 25 maja 2006
Historia, która żyje w nas.
Spacerując po londyńskim Hyde Parku, tuż poza bramą ogrodzenia w kierunku do stacji metra South Kensington, można przez przypadek natrafić na miejsce, o którym wielu naszych rodaków z tzw. nowej emigracji jeszcze nie słyszało, ale na pewno niedługo usłyszy. Znajduje się tutaj miejsce o przepięknej historii i tradycji, miejsce, w którym zostały zgromadzone setki materiałów archiwalnych i eksponatów muzealnych, dotyczących historii Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w czasie II Wojny Światowej oraz wiele polskich eksponatów militarnych pochodzących z różnych okresów historii, łącznie z eksponowaną tu dużą częścią kolekcji Ordynacji Krasickich. To miejsce nosi nazwę Instytut Polski i Muzeum im. Gen.Sikorskiego i właśnie to miejsce od dłuższego czasu często pojawiała się w naszych materiałach. Bezan kilkakrotnie pisał już o samym Instytucie, pisał o swoich poszukiwaniach prowadzonych razem z kol. Jerzym Knabe i dyr.Krzysztofem Barbarskim, publikowałam już zdjęcia wykonane w muzeum. Tym razem chciałabym opowiedzieć o spotkaniu, jakie odbyło się przed zaledwie kilkoma godzinami w Instytucie.
Przed trzynastu laty Sekretarz stowarzyszenia Polski Yacht Club London (obecnie YKP Londyn), członek Stowarzyszenia Techników Polskich (STP) w Wielkiej Brytanii Jerzy Knabe wraz z Eugeniuszem Zazulinem, również członkiem tych samych organizacji zainicjowali uroczyste obchody tragicznej śmierci gen.Władysława Sikorskiego w Gibraltarze. Uroczystość pod nazwą „Memoriał Sikorskiego” odbyła się 4 Lipca 1993 w Gibraltarze dzięki zaangażowaniu bardzo wielu organizacji polskich, polonijnych oraz angielskich w tym przedstawicielstw dyplomatycznych oraz Polskiej Marynarki Wojennej, która na tę okazję oddelegowała do Gibraltaru jednostkę ORP Gryf. Przy organizacji „Memoriału Sikorskiego” powołany został Komitet Honorowy, który przez wiele miesięcy pracował nad przygotowaniem uroczystości i skoordynowaniem niezliczonych działań mających ostatecznie uhonorować pamięć jednego z Wielkich Polaków II Wojny Światowej. Komitet Honorowy, pod przewodnictwem inicjatorów imprezy, zebrał obszerny materiał historyczno-dokumentalny związany z życiem i śmiercią gen.W.Sikorskiego oraz z organizacja samego „Memoriału Sikorskiego”. Materiał ten postanowiono przekazać do archiwum prowadzonego przez Instytut Polski i Muzeum gen.Sikorskiego. Na spełnienie tego postanowienia uczestnicy memoriału czekali 13 lat. Jak to zwykle bywa na przeszkodzie stawało życie, które zawsze niesie nam niezliczone niespodzianki i często okazuje się, że problemy dnia codziennego stają się ważniejsze niż nasze plany, chęci i postanowienia. Na szczęście prędzej czy później znajdą się ludzie, w których ciągle żyje zamiłowanie do tradycji i historii narodu. I tak po 13 latach, dzięki współpracy zupełnie niedawno poznanych ludzi, dla których historia ma jeszcze jakąś wartość, udało się organizatorom memoriału wypełnić dawną obietnicę.
25 maja 2006 roku, w piękne i słoneczne popołudnie do Instytutu Polskiego w Londynie przyjechali zaproszeni goście, aby uczestniczyć w spotkaniu, na którym przechowywane przez lata po domach dokumenty miały wreszcie trafić do właściwego dla nich miejsca.
Jerzy Knabe opowiedział zebranym o historii żeglarstwa polonijnego i o samym „Memoriale Sikorskiego”. W swoim wystąpieniu opisał ważniejsze wydarzenia z dziejów żeglarstwa związanych z Polakami – żeglarzami emigracyjnymi. Dla niektórych zebranych był to znany temat, ale wiele osób dopiero podczas słuchania opowieści Jerzego Knabe uświadomiło sobie, że podawane przez niego nazwiska postaci historycznych są im dobrze znane, choć nigdy nie kojarzyli ich ze sportem. Ciekawy temat opatrzony ponad czterdziestoma zdjęciami zainteresował wszystkich i w czasie przerwy, podczas której można było podziwiać zebrane w muzeum eksponaty i porozmawiać przy lampce wina, wiele osób zaciekawionych tematem otoczyło naszego prelegenta Jerzego Knabe aby dowiedzieć się czegoś więcej lub wymienić adresy email dla późniejszych kontaktów.

Żeglarstwo od zawsze było i jest do dziś domeną wielu wybitnych ludzi. Stąd też wiele pamiątek z czasów II Wojny Światowej zebranych w Instytucie Polskim dotyczy właśnie tego sportu. To żeglarze z Yacht Klubu Polskiego podczas okupacji hitlerowskiej zorganizowali konspiracyjne regaty żeglarskie. Jeden z organizatorów imprezy, podczas przewożenia wybitych na tę okazję w niemieckiej mennicy 14stu srebrnych medali, został zastrzelony przez patrol
niemiecki. Medale srebrne przepadły i rozdane zostało 14 medali brązowych. Do dziś nie udało się jeszcze odnaleźć ani jednego z nich, choć od kilku miesięcy trwają poszukiwania. O tych wydarzeniach opowiedział zebranym Tomasz Mazur, który przy pomocy Jerzego Kanbe i Krzysztofa Barbarskiego dotarł już do bardzo wielu informacji oraz odnalazł cały szereg pamiątek z tego wydarzenia przechowywanych obecnie w Instytucie. Ponadto Tomasz „Bezan” Mazur przedstawił perspektywy żeglarstwa polonijnego i wskazał na przybycie do Wielkiej Brytanii bardzo wielu nowych, młodych ludzi z Polski, którzy na pewno przyczynią się do kontynuacji tradycji żeglarstwa polonijnego tylko trzeba im troszkę pomóc. I właśnie z takim apelem wystąpił on do zebranych na sali przedstawicieli wielu organizacji polonijnych działających w
Londynie. Ponadto przedstawił on sylwetkę naszego rodzinnego miasta Dąbrowa Górnicza. Opowiedział o perspektywach rozwoju regionu Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego i o projekcie wybudowania w Dąbrowie Górniczej dużego, nowoczesnego ośrodka rekreacyjno-spotrowego dla polonii żeglarskiej i przez polonię żeglarską. Projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem a zebrani wręcz zaskoczeni informacjami o możliwościach inwestycyjnych w mieście pogratulowali naszemu Bezanowi profesjonalnej prezentacji miasta.
Po spotkaniu uczestnicy udali się do pobliskiej restauracji prowadzonej przez Ognisko Polskie i biesiadowali do późnych godzin wieczornych wspominając stare historie i opowiadając o nowych wydarzeniach dotyczących polonii w Londynie i na świecie.
Oczywiście trzeba jeszcze chwilkę poświęcić naszym koleżankom i kolegom, którzy wspaniale przygotowali i profesjonalnie przeproawdzili całą imprezę. To właśnie Ci ludzie, o których zwykle nie pisze się w relacjach z wydarzeń, są tak naprawdę bohaterami takich spotkań. Dzięki ich zaangażowaniu i odpowiedzialnej postawie wszystko przebiegło bez problemów. Najlepiej o tym świadczą słowa pracowników Instytutu, którzy powiedzieli nam, iż w Instytucie możemy czuć się jak w drugim domu. Tak więc podziękowania dla koleżanek Kasi Stępień i Patrycji Strąg oraz kolegów Eugeniusza Zazulina i Michała Olszewskiego z Yacht Klubu Polskiego oraz A.Fórmaniak ze Stowarzyszenia Techników Polskich.

