-------------------- ----------------------------------

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozytywna energia na Dinghy Show 2014.

Londyn 03.03.2014.

 

Początek wiosny dla żeglarskiego środowiska południowej Anglii, tradycyjnie wyznacza wystawa wodniacka, organizowana corocznie na Alexandra Palac w Londynie. Impreza ta, choć również poświęcona żeglarstwu i sportom wodnym, jest zupełnie inna niż zimowe London Boat Show. W salach wystawowych położonego malowniczo na wzgórzu pałacyku Aleksandra, zbierają się ludzie, dla których łopot żagli, wiatr we włosach, bryzgi piany na pokładzie i słońce na twarzy stanowią kwintesencje żeglarstwa.

Niewiele znajdziecie tutaj wypolerowanych mosiądzów, chromu i niklu. Brak jasnowłosych, długonogich hostess rozlewających szampana. Za to, co krok napotkacie morskich skautów, członków okolicznych żeglarskich stowarzyszeń, czy zwyczajnych ludzi, posiadaczy kadłuba z żaglem, czyli pasji, hobby i sposobu na życie. Tu w przeciwieństwie do London Boat Show żeglarstwo mierzy się sercem nie zaś zasobnością portfela. Od lat identyfikuje się z tak właśnie rozumianym żeglarstwem, dlatego zawsze z niecierpliwością czekam na kolejną edycje Dinghy Show.

Wystawa organizowana jest przez Royal Yachting Association, przy wsparciu sponsora Suzuki Marina i medialnym patronacie magazynu Yachts & Yachting. Poświęcona jest praktycznie w całości, aktywnemu żeglarstwu na łodziach odkryto-pokładowych. Zgromadzono tu chyba wszystkie typy łodzi do takiego właśnie pływania przeznaczone. Od klasycznych Finn-ów, Hornet-ów, czy Flying Fifteen, po superszybkie katamarany, skiffy i hydropłaty. Słowem stateczny dżentelmen, lubiący ładną linię, harmonię, klasyczne piękno, jak również szukający mocniejszych wrażeń miłośnik emocji, szybkości i ekstremalnych doznań z całą pewnością znajdą tutaj coś dla siebie. Na wystawie nie zabrakło nikogo, kto w branży się liczy. Było też prezentowanych kilka nowości!

 

Tradycyjnie sporą część poświęcono żeglarzom niepełnosprawnym. Ta dziedzina, dzięki stałemu wsparciu RYA, systematycznie się rozwija. Udostępniona na Dinghy Show łódka SKUD 18, znana jest nam dobrze z ostatniej Letniej Olimpiady w Londynie 2012. Doskonale się wtedy sprawdziła. Z informacji uzyskanych na stoisku wystawowym wynika, że będzie również oficjalną klasą na Olimpiadzie w Brazylii.

W Alexandra Palac nie zabrakło wszelakich imprez towarzyszących samym targom. Scena praktycznie cały czas wypełniona była spotkaniami ze znanymi żeglarzami, wykładami z taktyki regatowej, czy bezpieczeństwa na wodzie. W spotkaniach uczestniczyła ogromna liczba odwiedzających. Specjalny program edukacyjny zatytułowany „ Start Sailing” przygotował z myślą o młodzieży RYA. W bardzo obrazowy sposób przedstawiano pojęcia związane z teorią żeglowania i fizyką ruchu na wodzie. Odbywały się również praktyczne pokazy używania trapezów i inne, również przydatne młodym żeglarzom umiejętności. Uczestnicy programu „Start Sailing” mieli szansę wygrać łódkę Topaz Taz ufundowaną przez formę Topper!

Nie brakowało wszelakiego typu ubrań, pianek, sztormiaków, butów, kamizelek. W skrócie wszystkiego, co potrzebne jest do komfortowego i bezpiecznego uprawiania aktywnego sportu i wypoczynku na wodzie. Podobnie było zresztą z żeglarską drobnica, w postaci szekli, ściągaczy, bloczków, linek itp. Nie można było narzekać na ilość i jakość zgromadzonego asortymentu. Ważne, że zróżnicowane były również ceny, co w obecnym czasie nie jest bez znaczenia. Zaś najważniejsze, że dopisali uczestnicy! Tych, bowiem i po stronie wystawców i zwiedzających przybyły ogromne rzesze. I to jest chyba najbardziej pozytywne i budujące wrażenie z tegorocznej wystawy Dinghy Show na Alexandra Palac w Londynie. Pomimo ciągnącego się od kilku lat kryzysu gospodarczego, cięć i trudności ekonomicznych wielu angielskich rodzin, to prawdziwi pasjonaci wiatru i wody dopisali. Nadzieję na przyszłość sektora Dinghy Sailing, daje duża liczba dzieci i młodzieży odwiedzających Alexandra Palac. Ostatnie sukcesy olimpijskie Brytyjskich żeglarzy w znacznym stopniu wpłynęły na wzrost zainteresowania młodzieży, tą elegancką i edukacyjnie bardzo pożyteczną dyscypliną sportu, jaką zdecydowanie jest żeglarstwo.

 

Zatem pomimo dość fatalnej pogody, deszczu i zimnego nieprzyjemnego wiatru wystawę Dinghy Show odbieraliśmy w zdecydowanie pozytywnym nastroju. Wpływ na to miały uśmiechnięte twarze otaczających nas żeglarzy, oraz fakt, że oto nadchodzi wiosna. Wraz z nią zaczną się nowe wyprawy na żeglarskie szlaki. Z chwilą zaś, gdy odda się cumy i odbije od pomostu, świat lądowej rzeczywistości przechodzi na drugi plan. Pozostaje uczucie nieskrępowanej wolności i radość żeglowania. Kto zna to uczucie ten wie, co mam na myśli. I tego właśnie wszystkim życzę u progu Nowego Sezonu Nawigacyjnego 2014.

 

Z żeglarskim A – hoy.

Tomasz, Bezan, Mazur.

stat4u stat4u